Twój pierwszy samochód. Nie od razu na wyścigi!
Listopad 3rd, 2010 admin
Nabycie pierwszego samochodu zazwyczaj idzie w parze ze zrobieniem prawa jazdy. W tym wypadku nie ma się co oszukiwać, w drogie auto lepiej nie inwestować. Nawet jeśli udało nam się zdać egzamin praktyczny za pierwszym razem, doświadczenie mamy bliskie zeru. A przyjdzie nam się mierzyć z poważna jazdą i pasażer wcale nie będzie miał pod nogami drugiego sprzęgła i hamulca, żeby w razie czego ratować sytuację. Pozostaniemy na drodze sami, sami będziemy jeździć i parkować. Możemy najbardziej na świecie wierzyć we własne umiejętności, ale powinniśmy też brać pod uwagę takie rzeczy, jak stłuczki. Dlatego najlepszym samochodem dla początkującego kierowcy, będzie coś w miarę bezpiecznego, ale o pewnym już stażu i za nieduże pieniądze. Słowem samochód, który nie żal będzie porysować lub nawet rozbić. Kiedy już odpowiedni pojazd nabędziemy, koniecznie powinniśmy go oznaczyć zielonym listkiem. Być może nie jest on powodem do dumy i czasami wywołuje niewybredne żarty doświadczonych kierowców, ale zawsze choć trochę pomaga nam bezpiecznie jeździć.
Wyścigi formuły 1 niewątpliwie są fascynującym sportem. Nie ma się jednak co oszukiwać, najbardziej fascynujący jest on po prostu dla tych, którzy biorą w nim udział. Samo oglądanie relacji z wyścigów, mimo dynamiki, jaka panuje na torze jest dość nudną rozrywką. Kilkadziesiąt okrążeń na torze, z samego oglądania w ogóle trudno się połapać o co chodzi. Gdyby nie tablica z informacjami poniżej, kompletnie nie wiadomo by było co tak naprawdę się widzi. Oczywiście na otarcie łez zostaje kibicowanie swojemu ulubionemu zawodnikowi, w przypadku Polaków najpewniej będzie to Robert Kubica. Niestety patrząc na tor nawet nie bardzo mamy pojęcie, w którym samochodzie tenże jedzie, ale nic to dzielnie wytrzymamy do końca, bo jest szansa, że być może poinformuje nas o tym komentator. Cóż, jak widać do kibicowania ten sport nadaje się średnio, niemniej o swoim reprezentancie trzeba pamiętać zawsze. Jeśli jednak chce się jakichś prawdziwych emocji, można się po prostu wybrać na tor gokartowy, niby to nie to samo, ale zawsze coś.
Tags: pierwszy samochód, prawo jazdy, Rober Kubica, samochód, sport, wyścigi formuły 1, zielony listek