<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Speed Fight &#187; motocykliści</title>
	<atom:link href="http://www.speedfight.com.pl/k/motocyklisci/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.speedfight.com.pl</link>
	<description>Szybka Motoryzacja</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Mar 2011 18:47:52 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Kapeć, giełda samochodowa</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/kapec-gielda-samochodowa</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/kapec-gielda-samochodowa#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 15:20:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[bezpieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[elastyczność prędkości]]></category>
		<category><![CDATA[motocykle]]></category>
		<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[obciążenie]]></category>
		<category><![CDATA[deszcz]]></category>
		<category><![CDATA[giełda]]></category>
		<category><![CDATA[lewarek]]></category>
		<category><![CDATA[okazja]]></category>
		<category><![CDATA[opona zapasowa]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=68</guid>
		<description><![CDATA[Kapeć
Pamiętam złość taty i ciągłe jego przekleństwa, a to lewarka nie mógł znaleźć, a to myślał, że opona zapasowa też przebita i ten deszcz, który cały czas wzmagał w tacie uczucia ogromnego poirytowania. Do tego miałam wrażenie, że to jest moja wina. Gdy wróciliśmy, oczywiście nie obeszło się bez kłótni z mamą, że włóczy ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" src="http://farm1.static.flickr.com/27/67915722_ee13b32bdd_m.jpg" alt="" width="240" height="180" />Kapeć</strong></p>
<p>Pamiętam złość taty i ciągłe jego przekleństwa, a to lewarka nie mógł znaleźć, a to myślał, że opona zapasowa też przebita i ten deszcz, który cały czas wzmagał w tacie uczucia ogromnego poirytowania. Do tego miałam wrażenie, że to jest moja wina. Gdy wróciliśmy, oczywiście nie obeszło się bez kłótni z mamą, że włóczy ze sobą dziecko po nocach. Tata starał się tłumaczyć, że to koło, a jest mechanikiem, to sam zmienia od razu, a poza tym inaczej byśmy nie ruszyli. Kłótnia przycichła, natomiast ja do dziś pamiętam ten deszcz i tatę przy zmianie koła. Może nawet wyszłam wtedy z samochodu, może o to też mi się wtedy oberwało, nie pamięta dokładnie. Pewne jest natomiast to, że tata nigdy nie pozwalał przy swoim samochodzie robić coś drugiej osobie. I pamiętam te sznury samochodów u nas na podwórku, oczywiście głównie wujków, którzy chętnie kontynuowali tradycję garażowego oblewania naprawionego samochodu. Może to też jeden z powodów, oczywiście poza naprawą, dla którego jeszcze przyjeżdżali.</p>
<p><strong>Giełda samochodowa</strong></p>
<p>Giełda samochodowa stanowi kolejną opowieść z cyklu tata – mechanik samochodowy i córka z tatą. Na giełdę samochodową jeździło się zawsze do wsio oddalonej jakieś piętnaście kilometrów od naszej i to też była wyprawa całodzienna, a przynajmniej do południa. Trzeba było zawsze wcześnie wstać, a że dziecko małe i chciało się przejechać z tatą i zawsze szukało tylko okazji, by to uczynić, czym zadowalało jeszcze mamę, która się nie martwiła, że tata gdzieś zabaluje, zawsze też z takiej okazji korzystało. Więc jechaliśmy, a potem się nudziłam, bo często zostawałam sama w samochodzie albo zmuszona byłam chodzić w tę i z powrotem z tata po alejkach. On zawsze spotykał wszędzie swoich kumpli i strzelał sobie pogawędki, a ja biedna musiałam się nudzić. Czasem bywało, że tata coś kupił, jak naszedł go jakiś odruch dobroci dla swego małego pasażera. Pamiętam, jak kupił mi rower, bo na giełdzie można było kupić różne środki transportu. Zresztą nie raz kupowaliśmy jakieś niepotrzebne przedmioty, które teraz wydaje się, że były zbędne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/kapec-gielda-samochodowa/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabawki dużych i małych chłopców :)</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/zabawki-duzych-i-malych-chlopcow</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/zabawki-duzych-i-malych-chlopcow#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 09:10:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[bezpieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[chłopcy]]></category>
		<category><![CDATA[chłopiec]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[osobowość]]></category>
		<category><![CDATA[samochód]]></category>
		<category><![CDATA[samochody]]></category>
		<category><![CDATA[samochodziki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=37</guid>
		<description><![CDATA[W każdym mężczyźnie drzemie mały chłopiec i to właśnie o tym małym chłopcu myślą producenci samochodów. To dla niego w samochodzie jest większość atrakcji i gadżetów. Tak prozaiczne rzeczy, jak moc silnika, wspomaganie kierownicy czy poduszki powietrzne przy zakupie nowego samochodu interesują mężczyznę. Natomiast dla chłopca przewidziano raczej detale, bez których samochód mógłby spokojnie funkcjonować. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.speedfight.com.pl/wp-content/uploads/2010/12/220px-Micromachine_vs_Matchbox.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-38" src="http://www.speedfight.com.pl/wp-content/uploads/2010/12/220px-Micromachine_vs_Matchbox.jpg" alt="" width="220" height="168" /></a>W każdym mężczyźnie drzemie mały chłopiec i to właśnie o tym małym chłopcu myślą producenci samochodów. To dla niego w samochodzie jest większość atrakcji i gadżetów. Tak prozaiczne rzeczy, jak moc silnika, wspomaganie kierownicy czy poduszki powietrzne przy zakupie nowego samochodu interesują mężczyznę. Natomiast dla chłopca przewidziano raczej detale, bez których samochód mógłby spokojnie funkcjonować. Na początek może być imponujący sprzęt grający, najlepiej taki, który dobrze widać i słychać. Chłopiec zainteresuje się też takimi detalami jak stylowe alufelgi i błyszcząca rura wydechowa. Chętnie też weźmie pod uwagę szczególnie męskie fotele i naprawdę gadżeciarskie lampy. Co tam szczegóły, jeśli cały samochód wygląda dostatecznie imponująco, to i na taki może się skusić. Nawet jeśli klimat absolutnie nie wskazuje na to, by kabriolet był odpowiednim samochodem do jazdy w tym kraju lub gdy jeździ głównie po mieście, gotów jest zdecydować się wóz terenowy, o ile oczywiście ten w sposób dostateczny podkreśli jego osobowość.</p>
<p>Dzieci, a szczególnie chłopców od samego początku uczy się miłości do motoryzacji. Chłopcu różnej maści samochody chętnie kupują rodzice, ale na ten pomysł równie często wpada rodzina i znajomi, którzy przychodzą w odwiedziny. W związku z takim stanem rzeczy trudno się spodziewać, że chłopiec nie pokocha samochodów. Mimo tego, że sam w swoim pokoiku posiada wyłącznie małe pojazdy, niewątpliwie bardzo się cieszy, gdy ma okazję przejechać się z rodzicami własnym autem. Poza tym im dziecko większe, tym większe możliwości, oczywiście do posiadania prawa jazdy i własnego samochodu jest dość daleko, ale to nie znaczy, że pasji motoryzacyjnej nie można kontynuować. Na początek można nabyć chodzik w kształcie samochodu. Później, jeśli oczywiście chłopiec nadal będzie uważał samochody za interesujące można kupić miniaturkę samochodu, którą będzie mógł jeździć na przykład po podwórku czy w parku. Taka zabawka już do najtańszych nie należy, ale z pewnością ma szanse stać się ulubioną zabawką latorośli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/zabawki-duzych-i-malych-chlopcow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motor a indywidualne potrzeby</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/motor-a-indywidualne-potrzeby</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/motor-a-indywidualne-potrzeby#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 13:09:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[gadżet]]></category>
		<category><![CDATA[harley]]></category>
		<category><![CDATA[kierowca]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[
Indywidualizacja
Każdy posiadacz motocykla jest inny i każdy chce tę inność jakoś zamanifestować. Stąd między innymi oryginalny wygląda zarówno właściciela, jak i jego maszyny. Motocyklista może zamanifestować swoją inność przez fryzurę, strój czy tatuaże. Ale motor? Co można z nim zrobić? Otóż wbrew pozorom bardzo wiele, tak samo jak każdy samochód da się poddać tuningowi, tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm1.static.flickr.com/226/447150752_5b7a04e21a_t.jpg" alt="" width="100" height="71" /></strong></p>
<p><strong>Indywidualizacja</strong></p>
<p>Każdy posiadacz motocykla jest inny i każdy chce tę inność jakoś zamanifestować. Stąd między innymi oryginalny wygląda zarówno właściciela, jak i jego maszyny. Motocyklista może zamanifestować swoją inność przez fryzurę, strój czy tatuaże. Ale motor? Co można z nim zrobić? Otóż wbrew pozorom bardzo wiele, tak samo jak każdy samochód da się poddać tuningowi, tak samo każdy motocykl można upiększyć zgodnie ze swoimi preferencjami. Najbardziej prozaiczny sposób to oryginalna farba, zdobienia, gadżety i skórzane dodatki. Bardziej zaawansowana forma to prawdziwe dzieła sztuki malowane na elementach motocykla. W tym wypadku jedynym ograniczeniem jest własna wyobraźnia i umiejętności wykonawcy malowidła. Stąd też na motocyklach można znaleźć niemal wszystko od pięknych kobiet, poprzez motyle, a skończywszy na greckich bogach. Każdy lubi być rozpoznawalny w tłumie, dlatego im bardziej oryginalny i wyszukany styl motocykla i jego właściciela tym lepiej. W końcu o to chodzi, by się wyróżniać i zrobić wrażenie na współtowarzyszach, a może także na kobiecie swojego życia.</p>
<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1190/536264077_72fc431c6c_t.jpg" alt="" width="100" height="86" /></strong></p>
<p><strong>Kobieta na motocyklu</strong></p>
<p>Stereotyp uroczej panienki w minispódniczce i z blond włosami do pasa, towarzyszącej rubasznemu właścicielowi harley’a to już zdaje się przeszłość. Teraz kobiety częściej można spotkać w roli kierowców motocykli, a nie uroczych maskotek będących dodatkiem do maszyny i oryginalnej osobowości jej posiadacza. Wiele z motocyklistek świetnie zna się na motocyklach i równie dobrze na nich jeździ. Jest to dla nich takie samo hobby jak dla ich koleżanek gotowanie. Lubią to, potrafią i naprawdę je to cieszy, a to jest chyba najważniejsze. Chętnie pokazują w grupie swoje możliwości. Bywa, że wiążą się na stałe z mężczyzną, który ma podobne hobby. Później jeżdżą w dalekie podróże motocyklem po Europie. Z czasem swoją pasja zarażają również dzieci. Odbiegają od wizerunku matki Polki, ale właśnie to je cieszy i właśnie dlatego są w stanie pracować wytrwale cały rok, by potem móc wakacje spędzić w trasie na swojej maszynie, porozmawiać z innymi amatorami ekstremalnej jazdy, wymienić się doświadczeniami i  przeżyć nowe, wspaniałe przygody.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/motor-a-indywidualne-potrzeby/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Subkultura &#8211; piraci drogowi</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/subkultura-piraci-drogowi</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/subkultura-piraci-drogowi#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 13:02:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[kierowca]]></category>
		<category><![CDATA[motor]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[
Piraci drogowi
Motocyklista to dla pozostałych użytkowników dróg niemal synonim pirata drogowego, który łamie wszelkie zasady. Stąd pewnie nazywanie ich „dawcami organów”. Z pozycji kierowcy samochodu w mieści trudno temu zaprzeczyć, motocyklista w pobliżu raczej nie napawa optymizmem. Trudno powiedzieć co zrobi, być może spróbuje ominąć korek i znaleźć lepsze wyjście i co wtedy? Trzeba na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm1.static.flickr.com/59/167462225_44ff24f702_t.jpg" alt="" width="100" height="67" /></strong></p>
<p><strong>Piraci drogowi</strong></p>
<p>Motocyklista to dla pozostałych użytkowników dróg niemal synonim pirata drogowego, który łamie wszelkie zasady. Stąd pewnie nazywanie ich „dawcami organów”. Z pozycji kierowcy samochodu w mieści trudno temu zaprzeczyć, motocyklista w pobliżu raczej nie napawa optymizmem. Trudno powiedzieć co zrobi, być może spróbuje ominąć korek i znaleźć lepsze wyjście i co wtedy? Trzeba na niego uważać, w końcu samemu ma się bezpieczną karoserię, a motocyklisty nie chroni praktycznie nic. No właśnie… trudno podejrzewać, że on sam nie jest tego świadomy albo, że każdy posiadacz motocyklu to potencjalny samobójca. Owszem zdarzają się ludzie, którzy nie powinni się w ogóle do motocykla zbliżać, a co dopiero go prowadzić, ale to jednak mniejszość. Reszta ma świadomość jakim pojazdem się porusza i chce to robić tak, aby nie stwarzać zagrożenia ani dla siebie ani dla innych kierowców. Dlatego widząc motocyklistę trzeba mieć do niego ograniczone zaufanie, jak do każdego innego użytkownika drogi, nie można go natomiast traktować ani jak kogoś kto zasługuje na potępienie ani też jak kogoś, komu wszystko wolno.</p>
<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm3.static.flickr.com/2402/2267586923_c8cbbb60c2_t.jpg" alt="" width="100" height="67" /></strong></p>
<p><strong>Subkultura</strong></p>
<p>Motor jest jak religia, wyznacza pewne trendy, zachowania, jest sposobem na życie. Motocyklista to pewien typ człowieka, jest inny, tak samo jak inny jest goth czy punk. Tworzy wraz ze swoimi specyficzną kulturę, która ma swój język, ubiór, sposób zachowania, zwyczaje, a nawet własny kodeks etyczny. Wszystko to sprawia, że motocykliści stanowią pewną oryginalną subkulturę, w której w centrum uwagi są ich maszyny, to one są przedmiotem głównego zainteresowania i czegoś w rodzaju kultu. Siedząc na motocyklu widzi się ten świat zapewne inaczej, jak coś swojskiego, dom, przyjaciół. Jednak z zewnątrz ta kultura jest trochę dziwna, trochę straszna, budzi obawy, ale i ciekawość. Razem z tym motocyklem i całą jego otoczką jest obietnica wolności i niekończącej się przygody. Aby to zrozumieć nie wystarczy obserwować z boku, trzeba być wewnątrz, poczuć tę siłę i potencjał. Może nie warto pozostawać jedynie widzem, może te motocykle naprawdę mają duszę, może warto odkryć tę fascynującą tajemnicę. Czemu nie sprawdzić osobiście?</p>
<p><strong> </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/subkultura-piraci-drogowi/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motocykle nie tylko jako sposób na podróżowanie</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/motocykle-nie-tylko-jako-sposob-na-podrozowanie</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/motocykle-nie-tylko-jako-sposob-na-podrozowanie#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 May 2010 12:35:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[motocykle]]></category>
		<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[miasto]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[offroad]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[samodoskonalenie]]></category>
		<category><![CDATA[sporte ekstremalne]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[
Sposób podróżowania
Jazda motocyklem może mieć wymiar praktyczny. Można na nim jeździć na przykład do pracy czy na uczelnie, ale żadna to frajda, bo właściwie nie ma okazji w pełni wykorzystać możliwości własnej maszyny. Prawdziwą satysfakcję można osiągnąć dopiero w trasie. Dlatego większość posiadaczy motocykli po prostu spokojnie pracuje i cierpliwie czeka na sezon, by w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm1.static.flickr.com/204/500899089_cfb56795a4_t.jpg" alt="" width="57" height="100" /></strong></p>
<p><strong>Sposób podróżowania</strong></p>
<p>Jazda motocyklem może mieć wymiar praktyczny. Można na nim jeździć na przykład do pracy czy na uczelnie, ale żadna to frajda, bo właściwie nie ma okazji w pełni wykorzystać możliwości własnej maszyny. Prawdziwą satysfakcję można osiągnąć dopiero w trasie. Dlatego większość posiadaczy motocykli po prostu spokojnie pracuje i cierpliwie czeka na sezon, by w końcu móc zaplanować dłuższy wypad na motocyklowy w większej grupie. Można się udać na łono natury i tam spędzić trochę czasu w błogim lenistwie, ale może też zaprojektować bardziej ambitny i satysfakcjonujący wyjazd. Można sobie ustalić na przykład trasę przez kilka europejskich miast, które chciałoby się lepiej poznać, można sobie zrobić wycieczkę po Polsce lub jakimkolwiek innym kraju. Najważniejsze to zabrać bagaż, prowiant i mapę. Jeśli wszystko pójdzie dobrze niezapomniana przygoda jest gwarantowana. Wystarczy by dać siłę do pracy przez następne miesiące, które zostaną uwieńczone kolejną, niezapomnianą, ekstremalną wycieczką motocyklową.</p>
<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm1.static.flickr.com/77/199596024_8ba1b424d5_t.jpg" alt="" width="100" height="67" /></strong></p>
<p><strong>Motocross</strong></p>
<p>Motocykle to nie tylko jazda pięknymi, stalowymi, tuningowanymi rumakami. To również sport ekstremalny. Tutaj już nie ma religii i jakiejś nadrzędnej idei, tutaj jest zmaganie, walka z przeciwnościami, pokonywanie trudności i prawdziwy sport. To nie dzieje się na równych drogach, ale na niezwykle zawiłych i stromych górskich ścieżkach. Maszyny też wyglądają inaczej, to sportowe motocykle, o prostej budowie i o  wąskich kołach,  służące do walki z przyrodą w ekstremalnych warunkach. Trudność trasy zależna jest od inwencji organizatora. Niektóre są mniej, inne bardziej ambitne. Jednak bez względu na wszystko, wymagają sporego wysiłku i wprawy w utrzymaniu motocykla w ryzach. Gdy dodatkowo warunki atmosferyczne nie sprzyjają sportom ekstremalnym, wówczas satysfakcja z ukończenia wyścigu jest jeszcze większa. Zwykłe motocykle to sposób bycia ich właścicieli, natomiast motocykle offroadowe to sportowa walka i ciągłe zmaganie się z trudami trasy oraz z własną słabością, nieprzerwane dążenie do sukcesu i samodoskonalenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/motocykle-nie-tylko-jako-sposob-na-podrozowanie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motocykl jako symbol</title>
		<link>http://www.speedfight.com.pl/motocykl-jako-symbol</link>
		<comments>http://www.speedfight.com.pl/motocykl-jako-symbol#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Apr 2010 12:28:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[motocykle]]></category>
		<category><![CDATA[motocykliści]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[motocykl]]></category>
		<category><![CDATA[motor]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.speedfight.com.pl/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[
Motocykl jako symbol
Motocykl to nie tylko środek transportu, na którym można dojechać do celu, to pewien symbol. Przywodzi na myśl przede wszystkim bunt, wolność i szybkość. Jest jak stalowy koń, a jego właściciel jak współczesny rycerz. Ma swój świat i swoje zasady. Jego dom jest tam, gdzie jego rumak. Wystarczy go dosiąść by zniknąć w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm1.static.flickr.com/223/493545484_fe2eacab6d_t.jpg" alt="" width="66" height="100" /></strong></p>
<p><strong>Motocykl jako symbol</strong></p>
<p>Motocykl to nie tylko środek transportu, na którym można dojechać do celu, to pewien symbol. Przywodzi na myśl przede wszystkim bunt, wolność i szybkość. Jest jak stalowy koń, a jego właściciel jak współczesny rycerz. Ma swój świat i swoje zasady. Jego dom jest tam, gdzie jego rumak. Wystarczy go dosiąść by zniknąć w sinej dali. Nie ma swojego stałego miejsca, zawsze w drodze, gotów do walki i kolejnych przygód. Pozostaje nieujarzmiony i okryty aurą tajemniczości. Niby ciągle jest w biegu i się zmienia, a jednak nadal pozostaje sobą. Nie można ujarzmić ani jego ani tego, kto go dosiada. Trzeba cierpliwie poczekać, aż sam z tego samotnego szaleństwa wróci. Współczesny świat niechętnie wypuszcza swych podopiecznych do takiego życia, dlatego ten motocykl to jedynie mała metafora zupełnej wolności, na którą można sobie pozwolić jedynie od czasu do czasu i wyłącznie na chwilę. Taka mała namiastka zupełnie innego świata, za którym można tęsknić i do którego można jak do pięknego snu tylko na krótki czas wracać.</p>
<p><strong><img class="alignleft" style="margin: 7px;" src="http://farm4.static.flickr.com/3100/2643297100_b2a3da6654_t.jpg" alt="" width="100" height="67" /></strong></p>
<p><strong>Motocyklowi bohaterowie</strong></p>
<p>Motocykl jest pewnym przejawem wolności i buntu. Pewnie dlatego stał się atrybutem bohaterów filmowych, najczęściej outsiderów lub walczących, współczesnych rycerzy. Nadaje im oryginalności, pewnej inności pośród uporządkowanego świata, stawia ich poza umownymi granicami tak zwanej normalności. Pozostają poza prawem i wszelkimi zasadami, obowiązuje ich jedynie własna hierarchia wartości, ale walczą z brutalną rzeczywistością w obronie słabszych. Robią to zupełnie bezinteresownie, po szczęśliwie ukończonej walce ze złem znikają, tak samo jak się pojawili. Wyjechali na swoim stalowym rumaku z mgły i w tej samej mgle się rozpłynęli. Najczęściej są freakami, małymi chłopcami żądnymi przygód, którzy nie potrafią dorosnąć. Są skomplikowani i trudni, ale za to widownia ich kocha i dlatego chce ich oglądać. Właśnie to sprawia, że są oryginalni i interesujący, są tajemniczy i nieprzewidywalni, mają w sobie jakąś niewidzialną magię, którą zaskarbiają sobie sympatię wielbicieli. Może to urok motocykla, na którym się pojawiają, a może oni sami mają w sobie to coś, co stanowi o ich atrakcyjności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.speedfight.com.pl/motocykl-jako-symbol/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

